Prawo prawu nierówne
W Emiratach Arabskich z jednej strony obowiązuje kodeks postępowania karnego i cywilnego, z drugiej obywatele są podporządkowani prawu koranicznemu. Wszystko funkcjonowałoby dobrze, gdyby nie to, że nieraz tradycja religijna nakazuje postępować wbrew kodeksowi świeckiemu.
Ostatni przypadek kobiety, która została zgwałcona przez kilku mężczyzn, a następnie z obawy przed karą dla siebie samej, wycofała oskarżenie, doskonale obrazuje sytuację. Z jednej strony mamy przestępstwo popełnione przez mężczyzn i zagrożone karą pozbawienia wolności, z drugiej kobietę, która od razu po złożeniu zeznań została zatrzymana pod zarzutem seksu pozamałżeńskiego, a przynajmniej doprowadzenia do sytuacji kiedy takowy mógł wystąpić. Karą za „rozwiązłość” są baty lub nawet dożywocie. Nic więc dziwnego, że poszkodowana wycofała swoje oskarżenia. Mimo, że to zrobiła i sprawcy czynu pozostaną wolni, ona sama i tak poniesie konsekwencje tej całej sytuacji, gdyż złożyła w końcu „fałszywe” oświadczenie.
Prawo więc prawu nierówne. A połączenie ich jeszcze gorsze.
Tagi: Emiraty Arabskie, gwałt, prawo