Sobowtór w reklamie

Zasada reklamy: „nie ważne co mówią, ważne że mówią” mogłaby z powodzeniem stać się hasłem reklamowym sklepów Marcpol. Menadżerowie tworzący reklamę dla tego dyskontu zatrudnili do zagrania w niej sobowtóra Cezarego Pazury. Znana twarz miała przyciągnąć nowych klientów.

Problem powstał, kiedy się okazało, że prawdziwy aktor, którego wizerunek i swoistą, wypracowaną przez lata markę, nie jest zadowolony z takiego obrotu sprawy. Leszek Blautenberg, sobowtór Pazury, został oskarżony przez aktora o wykorzystanie jego wizerunku.Mimo że obaj panowie znają się już od ok. 14 lat, Cezary Pazura postanowił nie puścić tej sprawy płazem, ze względu na to, że godzi ona w jego dobre imię. Jak twierdzi aktor, sam nie zagrałby w podobnej reklamie, i nie chce by jego twarz, a właściwie to że jest tak znana, była wykorzystywana do takich celów.

Czy sąd przychyli się do pozwu aktora? Jasnym jest przecież, że Blautenberg został zatrudniony do pracy w spocie jedynie ze względu na swe podobieństwo ze znanym aktorem. W każdym bądź razie, nawet jeśli Marcpol proces przegra, reklama którą na nim uzyskał na pewno mu nie zaszkodzi.

Tagi: , , ,

Komentarze wylaczone.